wolfy napisał(a):

|
Tylko, że jeżeli Jacuś nie dostanie kopa, to żadne wypowiedzi do prasy niczego nie zmienią. Samo wciskanie kitu nie wystarczy.
|
Potraktuj to jako sukces Czerwińskiego. Na obecna chwilę najważniejsza rzeczą jest podtrzymanie mediacji i dialogu, za wszelką cenę. Nie spotkaleś nigdy na swojej drodze czlowieka który obieca i powie Ci wszystko co chcesz uszłyszeć bylebys tylko nie odłożył suchawki?
wolfy napisał(a):

|
Jeżeli Czerwiński publicznie odcina się od działań łysego sabotażysty z legijną przeszłością, to pewnie buduje grunt pod jego odejście.
|
Jeśli JB odejdzie to nie z powodu konfliktu z SWKW.Odejdzie powodu niezbilansowania budżetu, obietnic bez pokrycia, niedziałającej strony z biletami, braku sponsora, długów itp. Gdyby głownym kryterium oceny była relacja z kibicami poleciałby w momencie gdy do pomocy wyznaczono mu Czerwińskiego.
Drugi aspekt - Czerwiński jest również po to by uświadomić obu stronom że nikt nie jest wieczny czy bez winy - ani Bednarz, ani prezes SKWK. Jest po to by uświadomić żę wspolnie trzeba ponieść odpowiedzialność za to co się zrobiło. Wytłumaczyć SKWK ze lepszym rozwiązaniem dla wszystkich jest odejście Bedarza z powodu fuszerki jaką zrobił a nie w wyniku szantażu. Uświadomić że kibice pokazali swoją siłe i teraz ten kapitał trzeba spieniężyć dla dobra klubu.
I na konieć najwazniejsze przesłanie do SKWK, między wierszami - mediacja Czerwińskiego jest ostanią i jedyną mediacją jaką proponuje właściciel. Albo ona albo nic.
wolfy napisał(a):

|
Ale OK - nadal możesz utrzymywać, że Jacuś jest spoko, że jego destrukcyjne dla klubu działania i wypowiedzi miały sens etc. Niestety (albo i nie) rzeczywistość temu przeczy.
|
Rzeczywistość?
Wisła straciła, Bednarz stracił, Cupiał stracił ale kibice z 'C' zyskali. Zobacz po ilości wpisów na forum - sukces cementuje grupę bojkotującą. Więć po co teraz komu głowa Bednarza? Na logikę - jest ważniejsza od muzeum? Od klubu? W normlanych warunkach służyłaby SKWK jedynie do tego żeby nie roztrwonić kapitału jaki nagromadził się dzięki bojkotowi ale finalnie powinna zostać odpuszczona/przehandlowana. Jeńcami wszakże się kupczy. Ergo - w obecnej chwili można z całą pewnościa powiedziec że powód podtrzymywania dymisji jest tylko i wyłącznie personalny lub jest elementem negocjacji by podbić 'cenę' i Czerwiński musi się z tym zmierzyć. Potem pójdzie z górki.