palikot napisał(a):

Problem demografii leży głównie w obecnym systemie emerytalnym i fiskalnym. Po co dzieci, skoro państwo nam "gwarantuje" emerytury? Trzeba zmienić system emerytalny i obniżyć podatki, bo po prostu nie opłaca się mieć dzieci. Dowodem na jest fakt iż większy odsetek dzieci rodzi się na Wyspach niż w Polsce. Mówi o tym wielu Ekonomistów np. Gwiazdowski a Korwin powtarza to od 25 lat.
I w sumie to racja, bo sam bym ze trójkę młodych Wiślaków zrobił, no ale póki co nie da się, może za 10 lat
|
Za bardzo nie rozumiem tego co napisałeś. Jak możesz pisać, że dziecko to swego rodzaju biznes? Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, że parka, rozkminia sobie mieć czy nie mieć dziecka, ze względu na to, czy się jej opłaca i to jeszcze w wypadku, gdy od dawna wiadomo, że emerytury będą- ale głodowe.. Nie wiem być może się mylę, jest tutaj jakiś ojciec czy matka, która potwierdzi lub zaprzeczy czy kierowali się tego typu przesłankami?
Musiałem chyba jakoś opacznie to zrozumieć.
Owszem, problem jest fiskalno emerytalny, ale ze względu na to, że np urlop macierzyński jest nieoskładkowany, że artykuły dziecięce i wyprawki do szkół są tak zajebiście drogie, że bardzo mało jest ulg dla rodzin wielodzietnych, które jakoś muszą sobie dać radę- ja tu nie piszę o jakimś dodatku na dziecko, bo to bajki.
Ludzie naprawdę chcą mieć dzieci, tylko zwyczajnie ich na nie nie stać i właśnie dlatego wyjeżdżają na wyspy a Polki są najpłodniejszym kobietamii ze wszystkim tam osiedlających się.
Frank napisał(a):
|
I nie, wcale mnie nie interesuje namówienie banków na mały procent, wole wykombinować to tak, żebym nie musiał siedzieć do 40 lat na kredycie.
|
Tylko wytłumacz mi, co to znaczy wg Ciebie, wykombinować by nie siedzieć 40 lat na kredycie. Ale czy wszyscy w wieku produkcyjnym mają wg Ciebie założyć sobie działalność, kombinować i robić biznesy? A co z np nauczycielami, służbą zdrowia , historykami, pracownikami fizycznymi etc. Przecież KAŻDE państwo jest w pewnym sensie socjalistyczne.