Szybko streszczę moją sytuację.
Pewnego dnia staliśmy z chłopakami pod blokiem. Przyjechała policja że dostała zgłoszenie o zakłócaniu ciszy nocnej, a przy okazji chcąc wlepić mandaty za picie piwa. Wszyscy odmówiliśmy przyjęcia i sprawa została skierowana do sądu.
W postępowaniu nie jawnym zostaliśmy uznani za winnych i dostaliśmy grzywnę 350 zł + 150 zł kosztów sądowych. Złożyliśmy sprzeciw od tego wyroku.
Na pierwszej sprawie powiedziałem, że korzystam/leczę się u psychiatry (sądząc, że to złagodzi sytuację, dałem zaświadczenie) i sędzia skierowała mnie na badania do swojego psychiatry i dała mi z urzędu adwokata (sam nie wiem po co) .
I moje pytanie co teraz robić ? Jak to się może skończyć dla mnie i czy koszty sądowe wzrosną
