Takie przepisy w najwyższej klasie rozgrywkowej są niepoważne. Tutaj mają grać najlepsi możliwi zawodnicy niezależnie od wieku. Absolutnie nie wierzę w jakiekolwiek pozytywne skutki takich rozwiązań. Tak samo jak w poroniony pomysł Bońka o drastycznym ograniczeniu liczby zawodników spoza UE. Czy w Belgii lub Niemczech gdzie talenty wyrastają jak grzyby po deszczu bawią się w takie rzeczy? Nie. Obcokrajowców jest kilka razy więcej niż u nas i nie ma żadnych przepisów o wystawianiu młodzieżowca rodem z ligi okręgowej. Po prostu tam szkoli się młodych piłkarzy na takim poziomie, że żal ich nie wystawiać.
I tutaj leży sedno sprawy. Najważniejsze są poziom szkolenia i infrastruktura młodzieżowa, a nie prowadzenie juniorów za rączkę i ułatwianie im życia gdzie się tylko da. Przynosi to skutki odwrotne od zamierzonych.
A o Zająca bym się nie martwił. Jest naprawdę utalentowany i zapewne niedługo będzie mieć swoje 5 minut, a może i nawet pół godziny
