Kocur napisał(a):

Rozumiem że jest zrobiona analiza biznesowa rozbudowy sklepu klubowego z prawdziwego zdarzenia i wynika że w Krakowie nikt nie wie co to Wisła i nikt tam nie będzie kupował.
Ok.
|
Wystarczy popatrzeć na obroty z lat poprzednich. Nie trzeba budować hipermarketu, żeby ludzi przyciągnąć czy zachęcić do kupna gadżetu, a jeśli ktoś coś będzie chciał kupić to i tak przyjdzie i kupi...
Kraków jest miastem specyficznym, więc nie ma co tu porównywać Krakowa do Warszawy, czy jak się jeden już nieźle zapuścił - Madrytu! Na Legii się robi wiele utopijnych rzeczy. Dlaczego? A chociażby dlatego, że ich stać i niech Polska widzi, że można na wysokim poziomie. Dlatego że to jest stolyca, miasto elity! W Krakowie zaś hołota i drobnomieszczaństwo kręci nosem jak za koszulkę trzeba dać 300zł! "A pierd__le, kupie sobie za rok, jak wyjdzie nowszy model a ta potanieje!" - wystarczy popatrzeć na temat "Stroje meczowe Wisły Kraków". Wieczne niezadowolenie, wieczne żale o to czy o tamto. A że taka, a że sraka, a że OM czy Roma mają super koszulki a my nie! Ale my kur__a nie jesteśmy OM czy Romą na miłość boską! Ja osobiście się cieszę, że jest taka koszulka jak jest, bo nie ma jak to bywało lata wcześniej pieprzonych zapięć, krawaciarskich kołnieżyków! Nie przeszkadzało mi że nie zakupywałem jej w sklepie na poziomie galeryjnego C&A i na pochybel akcji protestacyjnej kibiców kupiłem karnet na runde jesienną! Ot tak, bo taki mam kur__a kaprys... nie dodam jak niektórzy - stać mnie, bo nie na tym rzecz polega! Kolega F..., który tak się oburzył o "tarcie chrzanu" napisał, że oglądając mecz Wisły w TV stracił czas bo mógł w tym momencie ruchać panne, potańczyć, ugotować, wyjść z psem... coś tam jeszcze. Czytając takie rzeczy odnoszę wrażenie, że od kilku lat ludzie tego pokroju (a nie brakuje ich tu nja forum) właśnie to robią, zamiast kiedykolwiek przejśc się ma mecz. Niewielu widzę potrafi wyjść poza granice zamkniętego świata, któremu przyświeca jedna, jedyna myśl "jakby to było gdyby..."? Może już czas założyć temat: "Gdyby P.Wawro był prezesem Wisły...".
silver03 napisał(a):

|
Sorry, ale to jest takie trochę pier.dol.enie-biadolenie jakby Wisła była klubem pokroju Korony Kielce. Szukanie argumentacji nie uda się bo... bo się nie uda. Kto miał najwyższą oglądalność w 1 i 2 kolejce? Podejrzewam, że również i w 3, kto jest jedną z lepiej rozpoznawalnych marek w Polsce? itd. Ten drugi "wspaniały" klubik z Krakowa to chciałbym przypomnieć, że dostaje regularny oklep w lidze, frekwencja nie powala itd. I argumentacja bo drugi klub z miasta, to jest szukanie wymówek.
|
Ale też Kraków nie jest miastem, przez które możesz sobie paradować w koszulce jak to ma miejsce we Wrocławiu, Poznaniu czy Warszawie!
Jaki pozatym kolego masz problem w dzisiejszej dobie, aby wejśc na oficjalną, wybrać co Cię interesuje i zamówić?
domin_czyzyny napisał(a):

A może Matejas to jeden z byłych pracowników marketingu
|
Tak... wraz z amerykańskimi naukowcami doszliśmy do wniosku, że jest 6mln sympatyków Białej Gwiazdy na świecie.