Wyświetl pojedynczy post
Matejas_
Senior Member
 
 
Od: 09.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 04.08.2014, 07:11
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Boguski - przebłysk Wisły z lat 2007-2009. Tak dobrze (mam na myśli - dokładnie, skutecznie) grających piłkarzy wtedy było 11.
Dziś tak naprawdę tylko Brożek zawiódł i Jankowski był momentami niewidoczny. Wisła zagrała naprawde niezły futbol. Jeśli zaś chodzi o Boguskiego widać udało się Smudzie i psychologowi dotrzeć do niego. Wiadomo, że Boguski więcej przebywał ostatnimi latami w szpitalnych salach aniżeli na płycie boiska, podobnie Garguła. Oboje kiedyś porównywani do Dawidowskiego. Jednak Garguła i Boguski różnią się znacznie od Pana Tomasza i nie da się porównać tych zawodników z jednego powodu. Rafał i Łukasz to gracze, którym się chciało na boisko wrócić. Garguła wykonał niesamowitą pracę by na boisko wrócić, a to że jest mocny psychicznie sprawiło, że jego powrót do gry na najwyższych obrotach był dośc szybki. Z Boguskim było zupełnie inaczej, on zbyt szybko chciał wrócić do pełnej dyspozycji. Widać było, że od razu chce grać tak jak przed kontuzją, ale niestety fizycznie nie jest to możliwe. Widać, że mozolna praca ze Smudą pomaga mu wrócić do optymalnej dyspozycji... a może stosowane od niedawna przez Rafała plastry wpłynęły na jego psychikę i nieco się odblokował? Może wreszcie myśli o grze w piłkę, zamiast o tym czy wykonywać skręt na tej czy innej nodze, czy nie bać się odpuścić i odłożyć nogi w danej sytuacji by uniknąć kontuzji. Kiedyś Tomasz Frankowski opowiadał o tym jak on wracał po kontuzji do gry, musiał pamiętać o tym co mu wolno, a czego robić nie powinien by nie obciążać kontuzjowanej nogi. Większość zawodników mających problemu z więzadłami kolanowymi, nigdy nie dochodzi do pełnej sprawności fizycznej, a niemożność posiadania "wolnej głowy" sprawia, że bardziej analizują sytuacje boiskowe pod kątem "jak to zrobić, żeby znów nie siedzieć po szpitalach?", zamiast skupiać sie na grze. To czy sobie zawodnik z tym radzi, zależy w zasadzie tylko od jego psychiki i mam nadzięję, że Rafał w tej kwestii sobie wreszcie poradził. Chciałbym aby w meczu z Ruchem drużyna zagra na podobnym poziomie jak wczoraj, z tą jednak różnicą, że przy pewnym prowadzeniu wypadało by wpuścić za Brożka i jankowskiego Zająca i Kuczaka przynajmniej ja 20 minut.
Ostatnio edytowane przez Matejas_ : 04.08.2014 o godz. 07:26.
Odpowiedz cytując