Wyświetl pojedynczy post
DevilMayCry
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: Nowy Kleparz na zawsze !!!

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7126
Stary 03.08.2014, 23:54
dzis rozmawiałem z Bednarzowcem na SB Wisły.... oto co napisałem odnośnie kibicowania....

"tak.... to to jest kwintesencja kibicowania. Wstać o 2-3 rano... Pójść na dworzec... Oczy ci się zamykają, a ty jedziesz. Pokonałeś samego siebie, pokonałeś kilometry.... Za TSW! za Wisłę. Wysiadasz z pociągu zmięty. Nie chce ci się nic- ale wiesz, że za chwilę (chwila u Policji to około 2h.) gra Wisła!!!! Obcy teren, tu cię chłopaki "malowane" z C nie wspomogą. Sektor- te same mordy. Doping. Koniec meczu... Chwila na powrót (u Policji chwila to około 2h). Wysiadasz w Krakowie. Nie raz- 3-4-5 nad ranem.... Myślisz....- "warto było". A oczy nadal się kleją...

Wisło, quo vadis. "


Zrozumie to ktoś, kto chociaż raz wsiadł do- busa, pociągu, autokaru, samochodu, i pojechał na wyjazd.... Bednarzowcy (z dużej litery, bo nie pozwolę sobie zniżyć moją skromną osobę, do Waszego poziomu), Wy tego nie zrozumiecie....

Wasz jedyny wyjazd to jest 1.5 km w roku.... Tyle Wam zajmuje przejazd na R22... I tylko wtedy kiedy gra Wisła z Legią/Lechem (tfuuuuu), cracovią...

Pozdrawiam.


P.S czytając to co się dzieje w tym temacie, pozwoliłem sobie napisać.
Ostatnio edytowane przez DevilMayCry : 04.08.2014 o godz. 00:05.
"... sposób na życie miał chłopak bardzo prosty, regularnie palił za sobą wszystkie mosty, łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie twierdzić, że był wariatem... Bo był ....a normalny!!!..."

Odpowiedz cytując