mtk napisał(a):

ps. szkoda, że nikt nie napisał jeszcze że bramkę z Łęcznej, z Piastem i wolnego z Lechem Miśkiewicz by wyjął z palcem w dupie, bo jest wyższy
Miśkiewicz wyjąłby to z palcem w dupie, bo jest LEPSZY. Miał trudną sytuację zastąpienia Pareiki z dnia na dzień i temu podołał. Buchalik tego nie potrafi. Jest słabym bramkarzem co udowodnił (3 macze 3 jego bramki). Miśkiewicz w trakcie całego sezonu zawalił 2.
Porównywanie Buchalika do Miśka to lekki nietakt.
Mieliśmy bramkarza, który słabo grał nogami, teraz mamy takiego, który słabo gra rękami.
|
Zobaczymy po rundzie!
Cytat z wislakrakow.com:
"Paweł mógł zdobyć w Poznaniu aż pięć goli i gdyby Wisła nie wywiozła trzech punktów ze stadionu "Kolejorza", to właśnie on byłby uznanym głównym winowajcą."
Półtorej roku temu było gadanie po co komu gość co nigdzie nie grał, nic nie osiągnął, brak doświadczenia zupełny, coś tam poćwiczył w juniorach Milanu a i tak wciskali go gdzieś po amatorskich drużynach, gdzie mu tam do Pareiki, głupio robią bo Sergiej był najlepszym bramkarzem w historii Wisły! Rok temu połowa narzekała, że nie istnieje na przedpolu, że nogami nie umie grać, że każdy ma palpitację serca jak Miśkiewicz ma zagrać piłkę nogą! Przy rzutach wolnych Miśkiewicz zachowywał się dokładnie tak samo jak i Buchalik. Gole Starzyńskiego i Balaja są analogiczne do tych Wróbla i Podgórskiego. Miśkiewicz jednak miał dużo więcej na sumieniu aniżeli 2 bramki. W meczu z Koroną spadła odpowiedzialność na Chaveza, dlaczego teraz osądzany jest Buchalik a nie faulujący Głowacki na 20 metrze przed bramką? Gdy sędzia odgwizdał wolnego wiedziałem już że będzie bramka. Jeśli chodzi o sytuację z karnym, zgodze się, że tylko Buchalik się do tego przyczynił, ale... jest właśnie jedno ale! Burić też dwa razy wypluł piłkę.