4karol4 napisał(a):

|
Pierwsza połowa to mistrzostwo świata w frajerstwie. Powinniśmy prowadzić 4-0 i na drugą połowę wyjść jak na sparing. Z tak mocnym rywalem trzeba być do bólu skutecznym. Powodzenie pierwszej połowy to delikatne cofnięcie się i agresja w drugiej linii. Nasi pomocnicy nie dali rozgrywać piłki Lechowi, często zmuszali ich do prostych błędów. Po takich przechwytach wyprowadzaliśmy szybkie ataki, po których mogliśmy strzelić więcej bramek. Byliśmy dobrze ustawieni, po przejęciu w tempo wychodziliśmy na wolne pozycje. Za tą połowę trzeba pochwalić obronę, bo oprócz sytuacji Teodorczyka po błędzie Dudki Lech nie wypracował sobie żadnej okazji.
|
To jest właśnie to o czym mówiliśmy przed meczem. Wyglądało to dobrze bo był pomysł, byliśmy lepiej ustawieni od tyłu (wreszcie pomocnicy odpowiedzialnie wracali do formacji obronnej) i bardzo fajnie wychodziliśmy do kontr. To jest nasze granie i trzeba go szukać. Na pewno powód do optymizmu ale nie wiele zespołów da nam tyle miejsca w ataku