Wyświetl pojedynczy post
4karol4
Senior Member
 
 
Od: 04.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#98
Stary 03.08.2014, 20:05
Ok. Teraz spokojna analiza.Mecz pokazał, że mamy piłkarzy, którzy ciągle potrafią grac w piłkę. Niestety brakuje nam regularności, do tego dochodzi krótka ławka, dlatego co najwyżej będziemy drużyną środka tabeli. Czasem zagramy genialnie, czasem beznadziejnie. A przeważnie nijak. Sytuacja wygląda podobnie jak rok temu. Po pięknej wygranej z Lechem wielu widziało już w nas mistrza. Potem przyszło rozczarowanie.
Pierwsza połowa to mistrzostwo świata w frajerstwie. Powinniśmy prowadzić 4-0 i na drugą połowę wyjść jak na sparing. Z tak mocnym rywalem trzeba być do bólu skutecznym. Powodzenie pierwszej połowy to delikatne cofnięcie się i agresja w drugiej linii. Nasi pomocnicy nie dali rozgrywać piłki Lechowi, często zmuszali ich do prostych błędów. Po takich przechwytach wyprowadzaliśmy szybkie ataki, po których mogliśmy strzelić więcej bramek. Byliśmy dobrze ustawieni, po przejęciu w tempo wychodziliśmy na wolne pozycje. Za tą połowę trzeba pochwalić obronę, bo oprócz sytuacji Teodorczyka po błędzie Dudki Lech nie wypracował sobie żadnej okazji.
Na drugą połowę wyszliśmy bronić wyniku i sami się prosiliśmy o bramkę. To była kwestia czasu kiedy Lech strzeli kontaktowego i dostanie wiatru w żagle. Niestety raczej nie dobra gra Lecha sprawiła, że nas zepchnęli tylko asekuranctwo Smudy.. Lech miał więcej swobody w rozgrywaniu piłki, nasi przyczajeni pod swoją bramką nie bardzo myśleli o akcjach zaczepnych. W zasadzie powtórzyło się Zabrze z zeszłego sezonu, z tą różnica , że mieliśmy sporo szczęścia przy bramce Donalda. Buchalik zawalił przy pierwszej bramce, ale co to jest przy tym co zrobił Broziu..Szczególnie kluczowa mogła być bramka na 3-1 w drugiej połowie. W tym meczu stworzyliśmy sobie więcej okazji niż stworzymy sobie przez następne kilka kolejek.
Wygrana cieszy, ale nie zmienia to naszej sytuacji. z drużynami grającymi defensywnie nie radzimy sobie z atakiem pozycyjnym. Jak przychodzi nam grac z rywalem grającym otarta piłkę to wygląda to nieźle. W kadrze mamy 12 ogranych ligowców, dopóki wszyscy będą zdrowi to powinno być nie najgorzej, można myśleć o górnej 8. Ale, że prędzej czy później kadra się posypie to nie widzę tej jesieni w kolorowych barwach..
Odpowiedz cytując