|
Dobra, ktoś to w końcu musi napisać, bo niektórzy mają najwyraźniej duże kłopoty z ogarnięciem jak działa świat i rzeczywistość.
Piszecie, że gdyby Brożek wykorzystał wszystkie sytuacje, to byłoby 5-0. Ok...
GDYBY Brożek wykorzystał swoją pierwszą okazję, to do kolejnych, o których mówicie, w ogóle by nie doszło, bo piłka byłaby w innym miejscu, akcja zaczęlaby się gdzie indziej itd, itd. MOŻE byłyby INNE sytuacje, może nie byłoby w ogóle, a może Amica wpie*doliłaby nam 4 bramki, a może my im 7. W każdym razie, mecz wyglądałby kompletnie inaczej.
|