Wyświetl pojedynczy post
R33
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7121
Stary 03.08.2014, 11:27
Cytat:
Może ta informacja nie będzie dotyczyła Wisły Kraków w następnym sezonie, może nawet i nie w kilku następnych, ale po ostatniej porażce Lecha Poznań zwrócono uwagę, że polskie kluby, od kiedy Wisła przestała regularnie grać w europejskich pucharach spadają na łeb, na szyję w krajowym rankingu UEFA. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja polskich klubów rankingu klubowym. Sytuacja Wisły - tragiczna.

Nie jest to dla krakowskiego klubu sprawa najważniejsza. Nie jest nawet ważna. Przy obecnych problemach, sam awans do europejskich pucharów byłby traktowany jako niesamowity sukces. Ale do rzeczy. Ten sezon to ostatnia szansa dla Wisły, żeby nie być traktowana w Europie jak kopciuszek. Punkty zdobyte w latach 2011 - 2012 umożliwiają Wiśle spokojne rozstawienie w trzech rundach eliminacyjnych (chodzi o rozgrywki LE). W obecnym sezonie wiślacy mieliby też sporą szansę na uzyskanie rozstawienia w ostatniej z faz eliminacyjnych. Jeżeli jednak Biała Gwiazda, podobnie jak w trzech ostatnich sezonach, zbojkotuje europejskie rozgrywki, to w sezonie 2016/17 nie będzie ważne czy do pucharów zakwalifikuje się Skra Częstochowa czy Wisła Kraków, bo obie drużyny będą miały ten sam współczynnik punktowy, który nabiły im polskie kluby (ok. 1,5 punktu). W rankingu UEFA nie ujrzymy ani Skry, ani Wisły, tylko drużynę: POLAND, uniwersalny współczynnik, dla zespołów, które w ciągu ostatnich pięciu lat europejskie puchary widziały w telewizji (choć w przypadku rund eliminacyjnych ciężko nawet o tym mówić, skoro żadna stacja nie kwapi się by te popisy pokazywać).

Po dobrym sezonie 2011/12 Wisła była w bardzo dobrej sytuacji. Wystarczyło jedynie zajmować w lidze miejsce gwarantujące grę w jakichkolwiek rozgrywkach europejskich (nie mówimy już nawet o LM, tylko o LE). Jednak czasy rządów Jacka Bednarza mają to do siebie, że sukcesów zbyt wielu w tym okresie nie było. Michał Probierz, Tomasz Kulawik, Franciszek Smuda nie potrafili awansować do pucharów - mimo, że ci dwaj pierwsi mieli naprawdę dobrą - jak na warunki ekstraklasy - kadrę. Efektem tego jest to, że Wisła w ostatnich czterech lata zdobędzie mniej więcej 15% tego co zdobyła pod wodzą Roberta Maaskanta i - częściowo - Kazimierza Moskala.

Teraz Wisła przestaje się liczyć w Europie, co w sumie jest konsekwencją tego, że przestaje się liczyć w kraju. Obecny sezon nie zapowiada się, żeby coś się zmieniło, więc .... z tym niestety trzeba się do tej rzeczywistości przystosować. Jeszcze w przyszłym sezonie Biała Gwiazda miałaby szansę trafić na jakichś ogórków, w 2016 nie będzie nawet faworytem w pierwszej rundzie. Trzy lata żenującej polityki prowadzonej przez klub w końcu zaczęły dawać poważne sygnały.
..............
(ta cenzura...)
Odpowiedz cytując