Gdybym miał strzelać jak będzie wyglądać dzisiejsze spotkanie...
Całą pierwszą połowę nie zobaczymy dwóch dobrych zagrań Legii, za wyjątkiem oczywiście Kuciaka, który będzie się zwijał jak w ukropie. Jakoś w środku 1. połowy będzie, wyjątkowo, akcja w polu karnym Celtiku. W sumie całkiem możliwe, że po rożnym, których będzie ogólnie od groma. Piłka trafi w rękę któregoś z przyjezdnych, ale zagranie będzie czyste. W przerwie poznamy statystyki: dużo strzałów Celtiku, dwa-trzy Legii (w tym jeden Jodłowca po rożnym, jeden anemiczny i/lub jeden w trybuny). Potem przez całą przerwę nasłuchamy się jak to Legia miała optyczną przewagę i sędzia ich skrzywdził. Następnie w drugiej połowie Celtic sklepie Legię znowu, tym razem efektywnie, strzelając ze dwie bramki. Jak już będzie prowadzić te 2-0 to siłą rzeczy się trochę cofnie, a Legia będzie miała upragnioną optyczną przewagę. Nic tylko czekać na symulki Radovicia i Koseckiego. Wreszcie, pod koniec meczu któryś z legionistów pójdzie wielce na przebój (czyt. odbije mu sie piłka od kolana i minie dwóch), poda do Radovicia i ten po rykoszecie strzeli na 2-1. Po meczu dowiemy się jak to spotkanie mogło potoczyć się inaczej, gdyby nie sędzia, a dodatkowo „wynik nie obrazuje przebiegu gry”. Legia w zasadzie w rewanżu jest faworytem, a balonik pompujmy (na czele z Leśnodorskim na Twitterze) jeszcze tydzień. Tak to właśnie widzę. Bez obrazy
