|
W sumie odejścia Bunozy ani trochę nie żałuję. Przez te 4 lata gry w Wiśle dobre występy tego piłkarza można policzyć na palcach jednej ręki. Były mecze, gdzie grał wręcz tragicznie dając się ogrywać przeciwnikom jak dziecko. Na razie, co pokazał wczorajszy mecz Sadlok godnie go zastępuje. Mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie coraz lepszy i bardzo szybko zapomnimy o Bunozie. Miśkiewicza można, a nawet trzeba było zostawić. Na ten moment na wypadek wypadnięcia z gry Buchalika nie ma bramkarza zdolnego do gry na poziomie Ekstraklasy. Bieszczad nawet w rezerwach blado się prezentował, a Zając, to jednak niewiadoma, poza tym znając życie Smuda w życiu nie dałby mu szansy w jakimkolwiek meczu o stawkę.
W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!!
|