|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Stamtad ,gdzie nikt jeszcze nie dotarl :)
Offline
|
|
raindog napisał(a): 
Najlepsze jest to, że jak zaczynałem ok. 15:20 w połowie drogi, to 10 min. później kolejka ciągnęła się do Reymonta. Część osób kombinowała, chociaż częściej było słychać - "pierd***, nie czekam". I teraz najlepsza akcja - jest już przerwa meczowa, wchodzę na stadion, a tam jeszcze kolejka o takiej długości, przy jakiej ja zaczynałem czekanie. Przy sprzedaży biletów nikomu się nie spieszyło - tak, że niektórzy stali przy okienku nawet 5 minut, gdzie zakładając, że sprzedawany jest jeden bilet na sekundę, w ciągu godziny powinno zejść ich 3600.
Totalna amatorka i kompromitacja.
|
Bilet na sekundę  
|
|