Kurz napisał(a):

Świat nie jest czarno-biały. Są więcej niż 2 powody, dla których ktoś jest lub nie jest na stadionie. Sprowadzanie konfliktu do osoby Bednarza świadczy o niezbyt szerokich horyzontach. Mi osobiście nasz prezes jest obojętny. To kolejny z zastępu mniej lub bardziej udanych pracowników klubu, którzy nie mają znaczenia w ogólnym rozrachunku. Za to nie jest mi obojętny szantaż środowisk kibicowskich. Byłoby bardzo źle gdyby klub mu uległ, bo doszłoby do bardzo niebezpiecznego precedensu. I tyle.
Takie teksty, jak te z drugiego akapitu sobie daruj. Padały w historii rodzaju ludzkiego z ust wszystkich agitatorów i w tym kontekście brzmią raczej zabawnie, niż dobitnie. Kończąc, mam nadzieję, że wrócicie, ale pokorniejsi i przede wszystkim zaznajomieni ze stadionowym regulaminem. Czego nam wszystkim życzę.
|
Przez 20 lat zaznajomiłem się z nim bardzo dobrze...
Tyle ze brakuje w nim jednego punktu...
"Z kibica nie robimy szmaty"...
I nie podejmuje z Toba rozmowy bo mamy zdecydowanie inne horyzonty myślowe...
PS. Na sektorze C zasiadło ~100 osob...