Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10392
Stary 29.07.2014, 07:59
a my z kumplami mieliśmy vouchery które trzeba było w kasie wymienić na "nabicie" karnetów na KK. Stanęliśmy w kolejce o godz. 17.20, o 18.30 bylismy gdzies w polowie miedzy Reymonta a SK. W końcu mówimy - a ch*j, idziemy z tymi voucherami na kołowrotki. Przypomnę ze vouchery nie maja żadnego kodu kreskowego, ani nic co można przyłożyć do czytnika. Na KK tez "pustka" Ale mecz już pól godziny trwa wiec w.... osiąga apogeum. Nie wspomnę o tym co sie działo przed samymi kasami, powiem tylko tak - atmosfera była tam dosyć gęsta i napięta, do rękoczynów nie wiele brakowało. Najazd na ochroniarzy itd.

No to idziemy na A na kołowrotki, żywego ducha. Kumpel przykłada - RED, próbuje kilka razy (i tak wie ze sie zielone nie zaświeci), babeczki ochroniarki za bramkami w śmiech, teksty typu "coś ma Pan słabą rękę" "to nie urządzenie zle tylko Pan nie umisz dobrze przyłożyć". Po czym babeczka bierze KK przez kołowrotek, skanuje tym swoim skanerkiem, sprawdza tylko czy nie mamy zakazu, i nie wiem co robi ale oddaje KK po czym ta odbija sie na zielono. Voucherów nawet nie chcieli, kumpel nawet swojego nie pokazywał, po prostu wszedł na nienabita KK. Ogarniacie ? I wszyscy tak weszliśmy, każdemu świeciło na czerwono i każdego puścili.
Odpowiedz cytując