Wyświetl pojedynczy post
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#109
Stary 29.07.2014, 01:11
Ponieważ spędziłem prawie dwie bite godziny na oglądaniu tego "meczu", zamiast ruchać pannę, kosić trawę, opalać się, iść do kina, to choć nigdy tego nie robię, wystawie subiektywne cenzurki niektórym "aktorom" tego "widowiska".

Buchalik (MB1) - widać, że opinia ręcznika jakiej dorobił się grając w Odrze i Lechii nie wzięła się znikąd. Drugi mecz i druga puszczona bramka, która była spokojnie do wyjęcia. W Łęcznej dostał za kołnierz, dziś puścił strzał z 40 metrów, który w dodatku leciał bardzo wolno. Nie byłem jakimś wielkim fanem Miśkiewicza, ale już widać jak bardzo in minus wyszła nam ta roszada w bramce Jacka B.

Maciej Sadlok (MS4) - w gruncie rzeczy pierwsze wrażenie sprawia dobre, w miare aktywny, w defensywie nawet nie taki tragiczny, ale w ataku zamiast do linii, non stop ścina do środka na prawą nogę. Zaraz to ktoś rozczyta i się skończy sadlokowanie.

Anal Uryga (AU34) - doczekaliśmy się godnego następcy Daniela Bruda w naszym klubie Gość nie zagrał dziś ani jednego podania do przodu. Ani jednego. Na chwilę obecną nie ma nic. Nie ma szybkosci, nie ma techniki, zwrotność na poziomie Stefana Batorego zawijającego do portu. Kompletne zaprzeczenie nowoczesnego defensywnego pomocnika. To nie te czasy, kiedy gość na "6" stał i przecinał, powinien sobie szanowny Pan Alan siąść w domu i oglądnąć Khedirę, Kroosa, Matudiego czy chociażby Linettego - tak się gra obecnie na tej pozycji - odbiór i natychmiastowe budowanie akcji do przodu - słowo klucz. To co próbuje wyczyniac Uryga na DP to jest po prostu kryminał. Już lepiej wyjść w 10 chyba. Najbardziej sensowne byłoby przesuniecie Dudki na DP i ogrywanie Żemło na stoperze koło Głowackiego, ale Franio to prędzej kamień zje niż wypuści "młodego" w pierwszym składzie.

Garguła (ŁG10) - parodysta, paralityk, stojanow, zblazowany typ poznawiony ambicji, wolny, zero dryblingu, skrzydłowy z niego taki jak (od...się... ok?)
Emmanuel Sarki (ES11) - wzorowe pozorowanie gry. Serge Branco sie przypomina. No i Manu do zobaczenia jutro we Franie, na pewno bedziesz jak zwykle, tylko nie badz zyla i podziel sie tymi znizkami na barze, z których tak ochoczo korzystasz.

Maciej Jankowski (MJ7) - przyjecia to sie uczyl od RB9 chyba. Schowany, niewidoczny, spięty jak ja gdy jadę MPK bez biletu. Złe decyzje, niecelne podania, piękny strzał do pustej bramki dwa metry obok. I pomyśleć, że taki typ zarabia ciężkie pieniądze za to co robi. Z 18 metrów nie potrafić tarfić w 7 metrowy biały prostokąt. U Frania widzę kolejny pozorant po ŁG10 z abonamentem na grę. I bramka tu nic nie zmienia w tym tragicznym występie.

Rafał Boguski (RB9) - o dziwo dziś mi się chyba podobał najbardziej ze wszystkich. Dopóki miał siłę coś próbował na miarę możliwości i nawet kilka podań mu wyszło. Od ludzi ze stwierdzoną grupą inwalidzką po prostu nie można wymagać zbyt wiele.

Zając na siłownię w tej chwili, oczywiście wejście jak najbardziej na plus.

Osobny akapit dla Frania. Franiu kochany, nie wiem jak cie tam w Raichu uczyli, ale w oficjalnych rozgrywkach piłkarskich pod auspicjami Uefy, możesz Pan zrobić 3 zmiany. Słownie trzy. Nie jedną. Skoro widzisz Pan, że Piast Gliwice to najgorsza drużyna, która grała przy Reymonta od czasów WIT Georgii Tbilisi, której to gola strzelił nawet taki prawdziwek jak Temple Omeonu (gimby nie znajo) i widzisz pan że RB9 od 60 minuty nie ma sił na poprawienie swojej, inspirowanej chyba Markiem Mostowiakiem, fryzury, a co dopiero na grę w piłkę, to połącz Pan te fakty i wpuść pan Lecha, Wójcika, kogokolwiek. Adrian Klepczyński to nie Philipp Lahm. Franiu jak nie z takim Piastem to z kim ? Moze by jakichś alternatywnych rozwiązań poszukać na wypadek kontuzji, przetestować, chociaż na 5 minut? Oczywiście wiem, że wymaganie od Pana jakichkolwiek bardziej złożonych procesów myślowych to dość karkołomne zadanie, ale za przeprowadzanie zmian nie ma kar finansowych. Ja wiem, że młodym "trzeba powiedzieć jak mają grać", nie to co RB9, ŁG10, MJ7 - "oni wiedzą jak mają grać i nie trzeba im nic mówić", ale Franiu, tu Cię pewnie zaskoczę, za to Ci także płacą.

No i nie zapomnij podać składu na Amicę już jutro! Grunt to utrzymać rywalizację w zespole i utrudnić zadanie przeciwnikowi. Jose Mourinho i jego mind-games, mogą się schować przy takim wiruozie trenerki jak Ty Franiu!
Ostatnio edytowane przez FraMat : 29.07.2014 o godz. 09:35.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując