Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53
Stary 28.07.2014, 19:03
Atmosfera jak na treningu. Przyjeżdża Piast, który nie oszukujmy się jeżeli zajmie wyżej niż 11 miejsce to będzie dla niego sukces. Przez 90 minut gra taką padakę, że oczy bolą od oglądania, w pierwszej połowie nie istnieje w ogóle, a na początku drugiej strzela bramkę. Dwa -trzy podania i dzida do przodu, a nasi wirtuozi przypomnieli sobie o tym, że gramy o 3 punkty w 75 minucie meczu. Zaraz, chyba to i tak lepiej niż kilka sezonów temu, kiedy o grze przypominali sobie w 80-85 minucie.

Ja pier..dole nie wierzę w to co widziałem, jeżeli Piast zagrał słabo to my zagraliśmy na żenująco. Jedynie chyba Zając na plus. Bo nie powiecie mi, że Uryga to urodzony DP (no chyba, że taki sam jak Czekaj ŚO). Garguła ustawiony na skrzydle, przecież to jest strzał w kolano. Boguski, któremu starcza sił na 60 minut ale i tak Smuda go nie zdejmie, bo Rafał "walczy". Emmanuel - szkoda słów, oprócz koloru skóry nic go nie wyróżniało na tle pozostałych.
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 28.07.2014 o godz. 19:08.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując