Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6888
Stary 26.07.2014, 01:23
Okay, to pomyśl ..czy Bogusław Cupiał polecił tak, a nie inaczej, werbalizować poglądy JB, ot dla przykładu, że „nie chcę ich do końca życia”, oraz mam ich w d.”. Owszem istnieje i takie prawdopodobieństwo, że są to poglądy bossa, co więcej, że JB, je po nim powtarza, ale aktualny prezes Wisły SA jest człowiekiem dorosłym i bierze za wszystko co robi i mówi, pełną odpowiedzialność. Zrzucanie winy na zwierzchnika, jest znane od dawien dawna, coś na zasadzie, „ja tylko wykonywałem rozkazy” i jak powinieneś wiedzieć, nie jest to żadne alibi przed odpowiedzialnością za popełnione czyny (i tu nie chodzi tylko o słowa, ale o szereg różnych i konkretnych poczynań Jacka Bednarza), jeśli są naganne, a wykonawca ma tego pełną świadomość co do skutków swych działań, co niewątpliwie ma miejsce w tym przypadku
Co do przyszłości, jeśli poleci ze stołka omawiany JB, jest spore prawdopodobieństwo, że następca będzie unikał jego błędów. Choć w istocie, rzeczą ważniejszą jest jaki stosunek do sprawy ma sam boss. Fakt obecności nadal w klubie kogoś takiego jak łysy legionista, pogardliwie mówiący o kibicach, o SKWK, mający za nic MP2014 juniorów starszych – vide jego absencja, robiący kibiców w balona w kontekście kłopotów bogactwa (znaczy tych co uwierzyli), jest niestety smutną konstatacją, w kontekście stosunku do Wisły SA, jej właściciela.
Kurz napisał(a):Wyświetl post
I o co tak naprawdę walczą kibice, którzy chcą jego głowy, poza egzekucją Bednarza?
Nikt nie chce "egzekucji", po co ten histeryczny ton, rzecz w zmianie na funkcji wykonawczej we władzach Wisły SA, na taką która dawałby szansę na współpracę klubu z kibicami, bojkot tego zapewne dotyczy, ale ja mam ciut inny punkt widzenia, mnie nigdy JB nie uwiódł antyholenderską retoryką, ani pseudo-endecką o polskiej Wiśle, ani o tym że już wkrótce spłacimy długi ..otóż mnie się ta cała paplanina nie podobała od początku jego drugiej obecności w Wiśle (pierwsza też była, z resztą do kitu) ..status quo to marazm, zmiana zaś to zawsze szansa na zmianę na lepsze. Na kogoś kto nie będzie patrzył w przeszłość, tylko uczciwie zdiagnozuje sytuacje i zacznie działać na rzecz pozyskania wysokiej frekwencji na stadionie, od początku będzie oczekiwał współpracy z SKWK, ale jednocześnie forsując (dialogiem, a jak trzeba to "kijem i marchewką") pozytywne i niezbędne u nich zmiany. Chcę kompetentnego i uczciwego prezesa Wisły, gorszego od JB, ciężko mi sobie wyobrazić.
Odpowiedz cytując