|
Gdyby mnie ktoś zapytał o zdanie, co zrobić z ofertą Cupiała, czyli misją Czerwińskiego przywrócenia na stadion kibiców przy jednoczesnym pozostawieniu Bednarza w roli prezesa klubu to udzieliłbym takiej oto rady :
zawsze warto podjąć rozmowy z kimś kto chce Wiśle pomóc to po pierwsze. Jednak podjęcie rozmów nie jest równoznaczne z zaakceptowaniem wszystkich warunków Cupiała, a właściwie to jednego wyłącznie, dotyczącego Jacka Bednarza w jego niezmiennej roli. Mimo tego, warto jednak rozmowy podjąć, przyjmując także za dobrą monetę, powrót szacunku Cupiała do kibiców Wisły i chęć z nimi rozmowy. Jeśli Cupiał chce Salomonowej mądrości i pogodzenia ognia z wodą, to trzeba mu z ogromnym do niego szacunkiem, wyjaśnić, że Jacek Bednarz nie pasuje do jego Salomonowej decyzji z prostej przyczyny, że nie chce pomóc Wiśle, tak jak sam Cupiał,Czerwiński czy kibice, poprzez swoje dobrowolne odejście i niszczy Wisłę tym samym do samego swojego końca w Wiśle, prędzej czy później, nieuniknionego końca.
Warto nagrywać rozmowy z Czerwińskim, informując go o tym, aby potem nie było nieporozumień, gdyż Jacek nadal prezes klubu, może potem konfabulować ponownie na kibiców a nawet samego Czerwińskiego. Najpierw należy zapytać Czerwińskiego, do kiedy Jacek Bednarz ma ważny kontrakt z Wisłą i czy Cupiał zamierza z nim przedłużyć umowę. To warunek numer 1 dalszych dyskusji. Jeśli Czerwiński udzieli zadowalającej odpowiedzi na te 2 pytania, czyli np. że ma jeszcze rok umowy i Cupiał już z nim nie przedłuży umowy, można wyjść wtedy z następującą propozycją :
Z uwagi na pazerność i bezczelność Jacka Bednarza, niepotrafiącego honorowo odejść z Wisły, z uwagi na poczynione w niej dewastacje, są dwie opcje :
1. Kibice z własnych pieniędzy spłacą błędną decyzję o zatrudnieniu tego człowieka w Wiśle, czyli złożą się na jego resztę kontraktu, tym samym dowiadując się ile Cupiał płaci nieudacznikowi za niszczenie Wisły i klub rozwiąże z nim umowę w trybie natychmiastowym.
2. Jacek Bednarz pozostanie w klubie do końca umowy, otrzymując swoje srebrniki ale już nie za niszczenie Wisły, czyli nie w roli prezesa klubu lecz w bardziej użytecznej roli, np. sprzątacza jak wszystkim to ostatnio zademonstrował lub magazyniera a nawet pucybuta Cupiała, co nie powinno mu w niczym przecież ubliżyć, gdyż na co dzień pełni właśnie taką rolę, tyle tylko, że ze zgodą Cupiała na niszczenie klubu.
Innego rozwiązania nie widzę. I nie chodziło mi tu o konflikt Bednarza z kibicami, tylko o jego niekompetencję w roli zarządcy klubem. Cupiał musi otrzymać przekaz, że Bednarz to katastrofa w Wiśle i dalsze popieranie jego obecności w Wiśle, jest równoznaczne z obojętnością dla Wisły a w tym przypadku, nawet dla własnych, Cupiała pieniędzy. Konflikt Bednarza z kibicami, to tylko spektakularny margines niekompetencji tego nieudacznika.
Jeśli Cupiał wybierze Bednarza zamiast głosu rozsądku kibiców i ich cierpliwości oraz szacunku wobec samego Cupiała a nie tylko Wisły, no to ciąg dalszy rozmów nie ma sensu i życie pokaże, jakie będą kolejne losy Wisły bez kibiców.
Ostatnio edytowane przez kot : 25.07.2014 o godz. 18:53.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|