63.5 Kg napisał(a):

A czy ja pisze o kwestiach finansowych
Wisła tonie jako klub i marka ...jako tradycja, duma i chwala...
|
Wisła, jako klub i marka była od momentu przyjścia Cupiała tworem trochę przykurzonym i przebrzmiałym (oczywiście nie w sercach kibiców, ale jako produkt). Powinniśmy być wszyscy wdzięczni za nasze 5 minut, ale teraz wróciliśmy do szarej rzeczywistości. A tu liczy się kasa i tylko ona, oczywiście w wymiarze rynkowym.
Tradycja, duma i chwała chyba raczej są niezagrożone? Tym bardziej, że pomiędzy całkowitym upadkiem a pełnią szczęścia tkwi tylko Bednarz

.