|
Źle się wyraźiłem - nie chodziło mi tyle o związki homo, co o ich "małżenstwa" czy nawet promowanie zboczeń, jak napisałeś. Zresztą nie to miałem na myśli jako temat rozmowy (to również w odniesieniu do PiS).
Chodziło mi o zdefiniowanie pojęć, bo w tym momencie to taki bigos, do którego się nawrzucało przeróżne pojęcia i definicje i mocno zamieszało.
Pytałem czy przykład postawy który napisałem nazwałbyś "prawicą" i jeśli nie to dlaczego i jak ma się to do artykułu, który wcześniej przytoczyłeś.
Poza tym autor drugiego, który wrzuciłeś: "Jak Pis niszczy prawicę" już w samym tytule wychodzi z założenia, że PiS (lub jeśli spojrzeć szerzej - ludzie o poglądach podobnych do PiS) to prawicowcy.
Żeby było jasne - nie bronię tutaj PiSu i też nieszczególnie jestem za szufladkowaniem. Nie lubię po prostu takiego "pojęciowego bigosu" o którym wyżej pisałem i miałem nadzieję, że albo mnie ktoś z błędu wyprowadzi (co do mojego rozumienia prawicy i lewicy), albo utwierdzi w przekonaniu, że dziennikarzyny ostatnio w definiowaniu pojęć się nieco zapędziły.
Ostatnio edytowane przez frank : 25.07.2014 o godz. 11:02.
|