Wyświetl pojedynczy post
frank
Member
 
Od: 03.2013

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27635
Stary 25.07.2014, 09:24
kamikaze napisał(a):Wyświetl post
chodzi o wszystko jeśli ktoś ma 80-90% programu lewicowego, to nie może być nazywany prawicą tylko dlatego że raz na jakiś czas pokaże się w pierwszej ławce w kościele i przejdzie się na manifestacje; Pis to jest narodowy socjalizm czyli lewaki

całkiem rozsądne jest tutaj wytłumaczone:
źródło:http://grzegorzjakubowski.natemat.pl...e-jest-prawica
Z tego co mi wiadomo sam podział prawica-lewica gdy powstawał we Francji (nie pamiętam dokładnie kiedy), oznaczał mniej więcej tyle - konserwatyści vs postępowcy (w odniesieniu do dzisiejszych czasów "postępowcy" brzmi trochę śmiesznie ). W różnych regionach wyewoluowało to na różny sposób i nabrało różnych znaczeń, ale chyba "rdzeń" został ten sam.
Nie rozumiem czemu wszyscy nagle zaczęli pojęcia prawica-lewica łączyć z ekonomią/gospodarką, skoro te terminy zostały ukute w odniesieniu do sfery obyczajowej.
Na przykład - jak byś nazwał zatwardziałego wolnorynkowca, który nie ma nic przeciwko związkom homo, aborcjom, eutanazji itd? Bo wg tego co przytoczyłeś to prawica.
Moim zdaniem powinno się jasno rozbić sferę obyczajową i gospodarczą i w takim wypadku taki np. PiS to jak najbardziej partia prawicowa, z tym, że z socjalnymi poglądami na gospodarkę.

PS. Nie jestem pewien czy natemat.pl to dobre źródło cytowania Nie wiem jak Ciebie, ale mnie np. ten akapit o machaniu flagą i śpiewaniu Bogurodzicy mocno kłuje w oczy.