palikot napisał(a):

Bogu - Najważniejsze teraz to wrócić na stadion. To, że w naszym klubie jest źle, to wiemy. Wiemy też co wpływa na to, że jest źle. Dlatego ja osobiście uważam że nie powinniśmy wchodzić w konflikt z klubem, w innym aspekcie niż Bednarz bo nie wygramy. Konflikt z Bednarzem trzeba wykorzystać do tego, aby zacząć rozmawiać o zmianach w tym klubie. Chodzi mi o wszystkie względy i organizacyjne i kibicowskie i sportowe i komunikacyjne. Wszystko leży. Należy zacząć rozmawiać jak naprawić klub. My kibice mamy w tym pomóc. Komuchów i zgredów należy usunąć ale stopniowo. Zacznijmy od Jacka, nie upierajmy się o to, żeby odszedł za wszelką cenę w momencie gdy piłkarze nie dostają pensji a ta gnida ma dostać 480 tys odszkodowania. Niech robi tu rok fucha sie dla niego znajdzie, ale nie idźmy zaślepieni jak głąby tylko myślmy jak współpracować dla dobra Wisły.
To tyle
|
ale je nie mam co do bednarzyny żadnych wątpliwości, więcej - mam pewne podejrzenia (lanserka w parlamencie itp.)
co do aktualnej sytuacji to też się zgadzam - bednarzyna chce zniszczyć ruch kibicowski na Wiśle więc jest priorytetem pogonienie go stąd jak najszybciej
to logiczne
natomiast niech będzie jasność w temacie - w przerwie meczu z Sevillą zachowaliśmy się elegancko i nie uhonorowaliśmy kapiszona zaszczytem występu na stulecie klubu na jednym boisku z nami - w tym roku gruby kwas i antyreklama dla eseldysty macieja - wypadałoby być konsekwentnym i nie honorować czerwieńca tytułami, nawet jeśli faktycznie nosi w sercu Wisłę
Wisłę w sercu nosił też pono niejaki Walter i jakoś absolutnie mi go nie brakuje