piotrek06 napisał(a):

|
Nie ma drogi odwoławczej bo z formalnego punktu widzenia to nie są zakazy tylko zablokowanie w systemie możliwości kupna biletu.
|
Dokładnie o tym pisałem wcześniej.
To nie jest zakaz klubowy, a odmowa sprzedaży biletów "osobie, co do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w miejscu i w czasie trwania imprezy masowej może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa imprezy masowej.".
Cytat z ustawy o bezp. imprez masowym.
Wcale więc nie musi być żadnego wykroczenia, żadnego naruszenia regulaminu, a więc tym bardziej udowadniania czegokolwiek komukolwiek.
Wystarczy uzasadnione podejrzenie.
Czy da się obronić to uzasadnione podejrzenie w stosunku do tych kilkuset osób?
Nie mnie to oceniać, ale jeśli sądzicie, że Bednarz nie ma argumentów na obronę tego stanowiska, to się mylicie.