speedfashion napisał(a):

|
Wczoraj w środku mieliśmy zupę ogórkową z pomidorami, co skutkowało wolną i czytelną grą. Szkoda, że nie ma Chrapka, bo jego nieszablonowe zagrania jakoś ożywiały te niemrawe próby poruszania się niektórych zawodników. Szkoda też, że Zając wszedł tak późno, bo widać, że nie boi się wziąć na siebie ciężaru gry.
|
Masz racje ale nie zgadam się ze zwalanie wszystkiego na Uryge. Byliśmy źle ustawieni, brakowało pomocy dla niego, często grał sam na kilku rywali, w ogóle wszystko takie niezorganizowane w środku było (więcej tutaj:
http://wislakrakowtaktycznie.blogspo...w-analiza.html)
A poza tym to wszyscy chyba wiedzieli że sobie tam nie porazi, zwłaszcza sam. Dlaczego on nie może zagrać na stoperze a Dudka w 2. linii. Dla mnie to 100x lepsze rozwiązanie.