Ja zacząłem oglądać od 55 minuty, bo dopiero wróciłem z pracy.
W tym okresie to Górnik był konkretniejszy i groźniejszy w ofensywie.
Fajnie zagrał Zając, wiadomo, to tylko krótki epizod ale pokazał, że warto dawać mu szanse - bo gra bez kompleksów.
W drugiej połowie rzuciła mi się świetna gra Sadloka (nie licząc jednej głupiej straty) - bardzo dużo odbiorów, pożyteczny w ofensywie, waleczny.
Do tego bardzo pewnie bronił Buchalik. I ta kontrola piłki, jak dostał od obrońcy głową i podrzucił sobie noga, żeby złapać. U Miśka raczej byłoby to nie do zrobienia

Ale podobno zawalił bramkę, tak? Muszę zerknąć na powtórkę.
Żeby nie było tak słodko : bezproduktywni w ataku Brożek, Sarki, Boguski i Stilić.
/Edit : oglądnąłem powtórkę i jako ex bramkarz (dawne czasy) mogę stwierdzić, że strzał był do wybronienia, gdyby Buchalik zrobił krok w tył najpierw a potem próbował parować. Tak to musiał się rzucać 'przez plecy' przez co automatycznie skrócił sobie skok dosiężny.
Po 1 błąd ustawienia (trochę za wysoko), po 2 błąd reakcji.
Piłka do wyciągnięcia, ale nie był to kiks typu 'Pawełek'. Źle się zachował i tyle. Mógł to wybronić, ale nie dał rady.