bonawentura napisał(a):

Mogli pójść do klubu i anulować ten zakaz - ale nikomu się nie chciało albo każdy bał się wyłamać, legitymizując w ten sposób imbecyli, którzy na meczu z Ruchem chcieli podpalić stadion narażając zdrowie niewinnych ludzi. A złotówka od biletu to interes garstki osób, którzy chcieli klub oskubać w tych trudnych finansowo chwilach.
Mówcie sobie co chcecie, róbcie co chcecie - ale wykrzykiwać "CAŁA WISŁA KRZYCZY RAZEM, CZAS POŻEGNAĆ SIĘ Z BEDNARZEM" moglibyście równie dobrze przez całe 90 minut przy R22. Nie chcecie, to nie - spuszczajcie Wisłę do czwartej ligi...
|
Stary, weź się ogarnij. Ktoś nic nie zrobił i ma się iść z tego tłumaczyć ? Tylko po to, żeby jeszcze potem łaskawie zapłacić za oglądanie gości będących na poziomie amatorów z Irlandii i Estonii ? Niech się Pan Bednarz zastanowi czego chce. Chce przyciągać sponsorów, chce stawiać klub na nogi, tylko jak ? W tygodniu jedzie do Warszawy i pracuje nad przepisami, które za chwile spowodują, że za mandat za prędkość dostaniesz zakaz stadionowy. Potem opowiada, że on w sumie to może grać przy pustych trybunach....a na końcu idzie walczyć o kontrakty sponsorskie ? I kto mu wystawi reklamę w pustostanie ?