wolfy napisał(a):

|
Nie, u nas to nie było spowodowane załamaniem rynku, tylko latami życia na kredyt.
|
Załamanie rynku było spowodowane li wyłącznie problemami właścicieli klubów. Kurek w Legii za czasów ITI został zakręcony wraz z początkiem problemów całej Grupy ITI, kiedy konieczna była restrukturyzacja i sprzedaż większości komponentów, w tym ostatecznie Legii. Cupiał również nie przestał łożyć na Wisłę, bo miał taki kaprys, ale zbiegły się w jednym czasie problemy finansowe i prawne firmy matki oraz przeinwestowanie w ostatnim bumie inwestycyjnym w erze Holendrów przez co trzeba było w końcu spłacać długi.
Mniejsze firmy takie jak ŁKS, czy Widzew zostały wydalone na samo dno przez to, że organizacyjnie i finansowo przez lata to była kaplica, a cwaniaczki pokroju Cacka nie traktowali klubu jako oczka w głowie, a jedynie kolejny interes, z którego można wyciągnąć pieniądze od sponsorów i za prawa telewizyjne od C+.
wolfy napisał(a):

|
Ja piszę o rzeczywistym odwrocie reklamodawców i kibiców. Przewiduję taki w ciągu najbliższych trzech latach, chyba że jakimś cudem będzie miał miejsce jakiś sportowy sukces.
|
Akurat takiej koniunktury jeśli chodzi o reklamodawców nie było nigdy w historii, więc tutaj nie widzę żadnych problemów. Natomiast sytuacja kibicowska z Krakowa, czy Bydgoszczy nie musi mieć charakteru permanentnego, bo jak pokazała historia kilka takich sytuacji kończyło się z pozytywnym skutkiem dla wiadomej strony.