|
Śmieszą mnie te wjazdy na zarobki piłkarzy. Zarabiają tyle ile dyktuje rynek.
A pomysły rodem z komuny na salary cap to śmiech na sali. Niby to sprawi że zaczną lepiej grać?
Jak się zainwestuje w szkolenie i takich Koseckich/Żyr/wpiszkogochcesz będzie dwustu w Polsce, a nie dziesięciu to od razu zarobki spadną albo poziom pójdzie od góry.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|