Arked napisał(a):

Legia. Kolejny przykład polskiego rozmachu w budowie drużyny na europejskie puchary. Zewsząd docierają do mnie informacje o tych 100 mln zł dochodu, wielkich pieniądzach, sponsorach walących drzwiami i oknami i jak to ta Legia nie dominuje. I co z tego wynika? Gówno. Legia wychodzi w pierwszym meczu el. LM w ataku dziadzią Saganowskim. Komedia.
Zero ambicji, zero zdecydowania. Największe nazwiska w rubryce transferów do klubu to Piech i Lewczuk. Z czym do Europy? Nie powiem, żeby powielanie przez Legię polskiego schematu "walki o Ligę Mistrzów" szczególnie mnie martwiło ale to już robi się nudne.
|
Legia ma budżet w wysokości około 100 baniek, ale co z tego skoro ma wielkie problemy z pokonaniem drużyny, której budżet może oscylować wokół 3 mln euro lub mniej. Dobrym przykładem niech będzie Victoria Pilzno, kiedy grała w LM miała budżet 10 mln euro. To pokazuje, że dobrą drużynę można zrobić niekoniecznie mają wielki budżet.
AYALA napisał(a):

Ludogorets wczoraj 4-0 na luziku pokonał podobny zespół .....bez wielkiej kasy też można dobrze sie w pucharach prezentować.
Berg im wmówił mentalność zwycięzców i chyba dlatego nie biegali.
Słabi grajkowie z bardzo dużymi kontraktami i pięknymi fryzurami , tak można podsumować nasz FC Hollywood
|
Dlatego akurat w Wiśle podoba mnie się to, że zawodnicy nie mogą zarabiać więcej jak 60 tyś zł miesięcznie. Powiedzmy sobie szczerze, więcej nie są warci. Jak chcą większą kasę niech pokażą się na boisku i grają o transfer za granicę.