wolfy napisał(a):

|
Zadałem proste pytanie: jeżeli SKWK jest złe, jeżeli się myli, to czy są jakieś realne działania które podjęliście?
|
Ale jakie działania i po co?
Bednarz już i tak wyraża swój sprzecwi wobec niektórych działań skwk. Po co ja jeszcze mam więc podejmować jakieś dodatkowe działania? Niby po co? Żeby Bednarza przekonać, że skwk jest fajne skoro moim zdnaiem nie jest?
wolfy napisał(a):

|
FraMat - no i? Ja nie jadę po SKWK przy każdej okazji. Może dlatego, że bliższe mi są ich argumenty? A może - ponieważ nie lubię policji na stadionie (bez niej też czuję się bezpieczny)? A może dlatego, że łysa pała poleciała sobie po całości z zakazami? Kto wie?
|
No i?
Co chciałeś przez to powiedzieć?
Popierasz skwk, Twoja sprawa.
Mnie akurat z nimi nie po drodze.
wolfy napisał(a):

Jesteś zabawny - zachowujesz się, jakbyś odkrył nie wiadomo jaką tajemnicę w czymś, co przecież jawnie napisałem.
Ale skoro ciebie reprezentuje zarząd, to z łaski swojej nie odcinaj się później od działań Bednarza, jakkolwiek głupie by one nie były (klasyczne: "nie popieram Bednarza, ale...").
|
Zarząd reprezentuje Wisłę.
Nie odcinam się od działań Bednarza.
Na razie pasuje mi wszystko, co robi.
Zastrzegam sobie, oczywiście, prawo do wycofania poparcia dla działań Bednarza, kiedy zacznie działać głupio. Na razie, jak dla mnie jest OK.
Dlatego nie mam potrzeby, jako "nowe ABG", co tak prześmiewczo nazywasz, z Bednarzem dyskutować. Pewnie dlatego nie jestem bezpośrednim uczestnikiem tego "dialogu społecznego".
A co dziwnego z tym, że RN i Zarząd chcą dyskutować z skwk? W końcu skwk reprezentuje interesy częsci kibiców Wisły i to interesy w dużej mierze sprzeczne z interesami właściciela.
Nie jest to jednak powód do jakiegoś wywższania skwk i jego nobilitacji.
Z góry przepraszam za drastyczne porównanie, które jest
tylko przykładem i żeby nikt nie czuł się urażony:
- z terrorystami też się negocjuje.