rozarian napisał(a):

Bo temat jest długi i zawiły, a jest gorąco i mi się za bardzo nie chce polemizować.
Sprawa jest znana.
Podam tylko fakty dla przypomnienia.
Jesienią 1998 roku Wisła wylosowała w 2 rundzie Pucharu UEFA Parmę, która była w tym czasie topową drużyną w Europie. Była wobec tego duża kasa do zarobienia na transmisjach TV.
Wisła współpracowała z UFA Sports przy transmisjach z pucharów (szefem na Polskę był Andrzej Płaczyński vel Kafarski - były oficer SB). Zrobiła się awantura, bo Wisła zamierzała samodzielnie sprzedać ten mecz Włochom, a UFA uważała, że to ona ma być pośrednikiem i oczywiście wziąć swoje.
Do ostatnich minut przed meczem w Krakowie była niepewność, czy mecz w ogóle będzie gdziekolwiek pokazany.
Ostatecznie Wiśle udało się za kilkaset tysięcy dolarów sprzedać mecz włoskiej stacji z pominięciem UFA. Natomiast meczu nie pokazała żadna polska stacja ze strachu przed prawnymi konsekwencjami i groźbami tej firmy. UFA robiła wszystko, by nie dopuścić do transmisji do Włoch.
Potem był mecz i Misiek w akcji, a później kary dla Wisły.
Kary UEFA karami, ale nagonka w polskich mediach była niesamowita. Wychwytywano każdy wyjazd kibiców Wisły i prezentowano w dziennikach arsenał jaki wozili. Kibolami innych klubów zajmowano się raczej marginalnie. Nie było to z pewnością przypadkowe. Po pewnym czasie TVP wyprodukowała film " Nóż w głowie Dino Baggio" reż. Marek Piwowski. Parę lat później wyszło na jaw, że był dawnym TW "Krost". Ostatnio dużo pisano jak ten reżyser zrobił (prawdopodobnie na zlecenie) film,który miał zniszczyć marszałka Kerna "Uprowadzenie Agaty". Przypadkowo wziął się za Wisłę? To tak z grubsza, a niech każdy interpretuje sobie jak chce.
|
W tej sprawie nie jest istotne, że Płaczyński był byłym oficerem SB, a Piwowski dawnym TW "Krost", najistotniejsze jest to, jaką umowę Wisła podpisała z UFA, bo być może chciała wykolegować swojego partnera biznesowego. Nie piszesz o tym ani słowa.
Zainteresowanie mediów kibicami Wisły nie powinno dziwić. Wyczyn Miśka przemawia do wyobraźni; nie przypomina mi się nic w kategorii kibicowskiej, co mogłoby z nim konkurować. Maczety też są świetną pożywką dla mediów.