Ogryzek napisał(a):

Fakt przyznaje masz fobię anty-zachodnią, że zagraniczny w Wiśle, znaczy z założenia zły, albo przynajmniej gorszy. Ja tylko porównałem pensje Garguły i Genkowa w 2011 roku, gdzie Garguła zarabiał (według podanego przez ciebie źródła) więcej, a dawał Wiśle Kraków, łagodnie pisząc, znacznie mniej. Reszta to już twoja fobie - paranoje..niepotrzebne skreślić.
Ogólnie zaś co do tego czy ktoś jest przepłacony czy nie .. to decydują o tym konkretne wyniki sportowe. Czyli jak Genkow zdobywał MP w 2011 to nie był przepłacony, ale jak już grał po kontuzji za Moskala (tu pomijam jeszcze puchary z 2011), Probierza i Kulawika, to był przepłacony, tylko ile w tym PMSzkol. to odrębny temat. Takich przykładów jest wiele, Biton za Maaskanta nie był przepłacony, za Moskala i Probierza już był, ot cały tu też urok PMSzkol.
Kurz napisał(a):

|
jest on tylko użytecznym zderzakiem, a nie samodzielnym autorem polityki antykibicowskiej.
|
Otóż to, na ile jest to pomysł samego JB, a na ile jest narzędziem bossa, ja tego nie wiem. Choć aktywność JB, na tym polu, świadczyć może iż sam jest tu mocno zaangażowany, a co do tezy wojennej, że "my tylko wykonywaliśmy rozkazy", to przypomnę że mamy czas pokoju i jakby się JB nie zgadzał z taką polityką to by jej nie realizował, z dymisją włącznie. Czyli wszelkie usprawiedliwienia są tu nie na miejscu, robi to co popiera i bierze za to pełną odpowiedzialność.
EDIT.
Do tekstu poniżej, rzecz jednak w tym, że łatwiej wymienić jednego człowieka na innego (np. prezesa), niż zbudować cały ruch kibicowski od podstaw, tak wiec zdymisjonowanie JB z jednej strony, z drugiej zmiany w SKWK, to jedyny możliwy trwały i mniemam pozytywny scenariusz, do jego realizacji potrzeba jednak woli bossa, a na Cupiała działają tylko mocne argumenty, np. ekonomiczne, krótki wiosenny bojkot wobec JB widać nie zadziałał, dłuższy i szerszy może, choć nie musi, dać pozytywny efekt. W dobrą wole JB nie wierzę, może mediacja zewnętrzna, może jeśli bojkot będzie się dawał we znaki zareaguje sam boss, hmm być może nie czynnik tzw. utargu meczowego zadecyduje, ale (i to byłoby rozwiązanie najlepsze) np. nowy sponsor, jakiś inwestor, duży, poważny ..który zażyczy sobie po pierwsze rozwiązania problemu kibicowskiego, tak czy owak JB musi odejść, im szybciej tym lepiej.