Grantar napisał(a):

Kto dzisiaj zabrania chodzić na mecze Wisły ?
Nie Jacek a urażona duma kibiców ...
inaczej to ujmując jest walka o władzę na trybunach. Kibice uważają że przyjęcie zasad proponowanych przez Bednarza to porażka a przyjście na stadion jest równoznaczne z przyjęciem tych zasad.
|
Mnie np na mecze nie pozwalają chodzić zasady, które od małego były mi wpajane jako kibicowi. Jeżeli moi koledzy zostali nagrodzeni zakazami stadionowymi, to sorry. Jeżeli szanowny pan prezes wprowadza na stadion służy policyjne, to ja się wypisuje z takiego cyrku. Przyznam, że jest mi ciężko momentami, bo na Reymonta i nie tylko stawiałem się regularnie, ale jeżeli ktoś niszczy mój klub, nasze trybuny - a o losie kibiców decydują osoby, które nie mają zielonego pojęcia o kibicowaniu, bo jedyne co oglądają to finał LM i MŚ.
Wygrywa jedność i solidarność wśród kibiców. Nie ma zakazów? Okej ale nadal jest policja.
Nie wiesz o co chodzi? To Ci wytłumaczę w najprostszy sposób. Dla działaczy liczy się tylko to a byś kupił bilet, żeby kasa się zgadzała. Potem mają Cię w dupie. Możesz zwrócić bilet? Wymienić? Zwrócić karnet? - NIE. Ponieważ jest to skomplikowana operacja, która w normalnym klubie, aspirującym do miana profesjonalnego jest zwyczajnie nie do zrobienia.. Dlaczego? Wciąż się nad tym zastanawiam.
Nikt nie olewa u nas kibiców? Dziwne naprawdę, bardzo dziwne.
Nie możemy wrócić na stadion jak gdyby nigdy nic. Z prostej przyczyny, Bednarz będzie miał nas nadal w dupie, dla niego ważne będzie to że 3000 osób z sektora C kupiło bilet za 20 złotych więc kasa wpłynie na konto. Walka na stadionie nie da żadnych efektów. Trzeba bojkotować mecze mimo tego, że to nie piłkarze są winni całej tej sytuacji...
Zobaczymy jaką śpiewkę przyjmie Jacek na rundę jesienną. W sumie to już dobrze się ustawił. Brak sprzedaży karnetów przez neta - jest po części wymówką słabej sprzedaży w rundzie jesiennej. Hmm, słaba frekwencja? No pewnie dlatego, że nie ma na jesieni atrakcyjnych przeciwników. Ten człowiek na wszystko znajdzie wytłumaczenie. Boi się konfrontacji z kibicami, bo jak widać zapomniało mu się zrobić prezentacji drużyny, jest słaby psychicznie a przed mediami zgrywa wielkiego bohatera i myśli że na kartach historii naszego klubu zapisze się złotymi zgłoskami.. Niestety jest w błędzie.
Przyzwyczaiłem się, że moje poglądy są dla wielu kontrowersyjne i część osób tu piszących się z nimi nie zgadza. Jednak wiem, że są też osoby które mają podobne zdanie do mnie i na stadionie się nie pojawią.