milosz napisał(a):

Mitologizujesz. Genkow kosztował 500 tyś euro http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,title,Genkow-na-wylocie-z-Wisly,wid,15564676,wiadomosc.html?ticaid=113124 , a nie 650. Po drugie według podanego przez ciebie źródła, zarabiał podobnie co Garguła. Pytanie czy Garguła zarabiał w 2011 roku 350 tyś euro (więcej od Genkowa) !?
I wreszcie zanim ktoś będzie deprecjonował jego wartość jako napastnika w Wiśle Kraków, to warto wspomnieć, że wiosną 2011 roku, czyli w pierwszych 14 meczach (w tym 1 w PP) strzelił 7 bramek, czyli gdy mu płacono to robił co do niego należało, dalej kontuzja i jak mu już nie płacono to nic nie grał, mnie to nie dziwi. Zastanawia natomiast kwota którą zarabiał w 2011 roku Ł. Garguła, bo wówczas płacono na czas, więc brał kasę Pan Łukasz, ale za co !? [/
|
Jeszcze się dowiem że ten łamaga Genkov to mega kopacz był. Cierpisz (posługując się twoim słownictwem z wcześniejszych postów do mnie) na "fobie"
Ta "fobia" nie pozwala ci na chłodną analizę i ocenę wszystkiego co ma jakikolwiek związek z holendrami w Wiśle. Bronisz wszystkiego i wszystkich za wszelką cenę bez względu na fakty. Gdyby Genkova kupił Bednarz a nie Valcxs od razy wypunktowałbyś jego jakość jak Gargułe. Od razu oceniłbyś negatywnie jego grę i zaangażowanie. Nawet pomimo zaległości finansowych. Zresztą nie tylko w stosunku do Genkova były zaległości ale on najbardziej zlewał grę.
BTW
Łamaga odnosi się do relacji koszty utrzymania piłkarza a jakość gry przez niego oferowanej. Jakby Genkov dostawał tak z maksimum 50 tysięcy euro to nie miałbym pretensji o zakontraktowaniu takiego drewnoida za taką cenę. A tak obok Garguły przepłacony najemnik.