|
W Warszawie obecnie konkurencja jest marginalna (z czarnymi koszulami). Sponsorzy jakoś tam się kręcą (VW, totolotek, sakana itd. czy ten sponsor od zawodników). Problem w tym, że ktoś (czy to zarząd, czy prezes, czy właściciel) żądają uj wie czego. A i tak jest to iles-krotnie więcej niż wpływa obecnie.
|