|
Zastanawiam się nad jednym. Dlaczego mamy takich nieudaczników w klubie ? Pamiętam podobną sytuację w Górniku, oni mieli tam bodajże Strąka (ten który teraz gra w Zawiszy) i właśnie ten grajek inkasował mnóstwo kasy, może nie tyle co Genkov ale jak na Górnika to sporo. Zrobili z nim tak że przesunęli go do rezerw, trenował gdzieś na łąkach, musiał jeździć na jakieś zadupia i w końcu rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron i chyba wtedy nie musieli mu nawet nic wypłacać jeśli się nie mylę ... Dlaczego u nas nie mogli tego zrobić z Genkovami i spólką ?
|