fialo napisał(a):

|
Widziałeś Van Persiego jak schodził z boiska? Typ ledwo szedł. Musiał zrobić tą zmianę, tak jak wcześniej tego ociężałego murzyna z kartką oraz wpół zdrowego de Jonga. Inna sprawa ze ten anorektyczny Cilessen sprawia ogólnie wrażenia bramkarza mocno niepewnego, dziwne że akurat on jest tam nr 1, a nie Krul czy Vorm.
|
Oczywiście, że widziałem. Wiem, że był wycieńczony, ale Van Gaal się przeliczył dwojako. Po co było stawiać na RVP od początku, skoro gościu rozczarowywał od dwóch meczy? Może trzeba było dać szansę od początku Huntelaarowi, który mało grał w tym turnieju, a i młodszy jest? Ewentualnie go zmienić, gdyby grał słabo. Decyzja o wstawieniu De Jonga też dość dziwna. Ja wiem, że Nigel to pewniak do grania, gdy jest w pełni zdrowy, że to podpora defensywy, ale... mimo wszystko, na półfinał wychodzi się zdrowymi... Po ludzku szkoda Holandii, bo to zespół który do meczu z Kostaryką prezentował się absolutnie najlepiej. Grał efektownie i skutecznie, co w przypadku Oranje nie jest niczym nowym. Ale zawsze, gdy Holandia grała pięknie - wyniki szły w parze do pewnego momentu. Najczęściej właśnie do 1/8 lub 1/4. Turnieje rządzą się swoimi prawami i siermiężne granie z żelazną defensywą od wielu wielu lat daje tryumfy. Dlatego w finale stawiam na Albicelestes
