Wyświetl pojedynczy post
pan Dudi
Senior Member
 
Od: 01.2006
Skąd: z domu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6067
Stary 10.07.2014, 12:29
dulli78 napisał(a):Wyświetl post
(...)

I przy takich wskaźnikach prezes spółki akcyjnej decyduje się jeszcze wypowiedzieć wojnę kibicom, obniżając frekwencję na stadionie średnio o jakieś 10 tys. osób twierdząc, że to żaden problem.
Mało tego, bo prezes Legii, który znany jest z szacunku do swoich kibiców osiąga wyniki odwrotne do wyników mądrego Jacka! Jak to się mogło stać? Ma ktoś jakieś pomysły?

Cytat:
Niewiele brakowało, a Legia Warszawa w 2013 roku przekroczyłaby magiczną sumę 100 mln złotych przychodów. Mistrzowie Polski po raz trzeci z rzędu okazali się najbogatsi w Ekstraklasie według raportu firmy Deloitte "Piłkarska Liga Finansowa". Legia uzyskała dokładnie 94,9 mln zł przychodów. Drugi w zestawieniu jest Lech Poznań – 49, 3 mln zł. Przychody wszystkich klubów Ekstraklasy wyniosły 380 mln zł. To trzydzieści razy mniej niż generuje angielska Premier League.
Legia zanotowała duży wzrost przychodów w porównaniu do 2012 roku. Wtedy wpływy klubu z Warszawy wyniosły 66,4 mln.

- To co uda nam się pozyskać, wydajemy na funkcjonowanie klubu. Odczuwamy to pozytywnie w codziennej działalności, na przykład w limicie płac dla piłkarzy, który mamy najwyższy w Polsce. Dzięki temu możemy mieć szeroką kadrę złożoną z piłkarzy wysokiej klasy – skomentował prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

Dodajmy, że w raporcie Deloitte nie zostały uwzględnione zyski z ze sprzedaży piłkarzy. Przychody klubów pochodzą z trzech obszarów – wpływów komercyjnych (sponsorzy), dnia meczowego i sprzedaży praw do transmisji. Firma Deloitte stosuje taką metodologię w całej Europie, dlatego można wiarygodnie porównać Ekstraklasę z innymi ligami.

Legia dynamicznie się rozwija i w najbliższych latach ten trend powinien się utrzymać. W 2014 roku przychody mogą przekroczyć granicę 100 mln złotych. Analitycy Deloitte podkreślali jednak, że bez regularnej gry polskich klubów w europejskich pucharach, niemożliwe będzie wykonanie wyraźnego kroku do przodu.

Dynamicznie rozwija się także Lech Poznań. Wicemistrzowie Polski mają co prawda przychody prawie dwukrotnie niższe od Legii, ale zanotowali wzrost o 14 procent. Dało to Lechowi awans z czwartego na drugie miejsce w zestawieniu.

Cała polska liga wygenerowała o 8 procent więcej wpływów niż w 2012 roku. Analitycy z Deloitte zauważyli, że wpływ na to miała reforma Ekstraklasy i dodatkowe siedem kolejek w rundzie mistrzowskiej. Odbyły się one co prawda w 2014 roku i nie były uwzględnione w raporcie, ale spowodowały zagęszczenie kolejek w 2013 roku. Spowodowało to większe zyski z transmisji i dnia meczowego.

Raport Deloitte zawiera kilka optymistycznych informacji (wzrost przychodów, zdrowe zarządzanie w kilku klubach), ale także kilka patologii. Największa dotyczy chyba Wisły Kraków, która w 2013 roku na wynagrodzenia dla piłkarzy wydała… 143 procent przychodów. Ponad 100 procent wydają także Ruch Chorzów, Korona Kielce i Górnik Zabrze. W optymalnym limicie 60 procent przychodów przeznaczanych na pensje zmieściły się tylko Piast Gliwice i Lechia Gdańsk.

W raporcie nie został uwzględniony realny finansowy wynik Zawiszy Bydgoszcz. Zeszłoroczny beniaminek nie dostarczył swoich danych do badania. – Wola współpracy na pewno była, ale z nieznanych przyczyn dane Zawiszy do nas nie dotarły – wyjaśnił Przemysław Zawadzki z firmy Deloitte. Do ogólnego przychodu Ekstraklasy – 380 mln zł – Zawisza został wliczony na poziomie ostatniego w zestawieniu Podbeskidzia Bielsko Biała – 8,6 mln zł.

Polska liga finansowo zbliża się do kliku europejskich średniaków. 67 mln euro brakuje nam do Szkocji, 68 mln do Austrii. Belgia dystansuje nas trzykrotnie, a Holandia pięciokrotnie. Najmniejsza liga z Wielkiej Piątki – francuska Ligue 1 – jest 14 razy bogatsza.

Przychody klubów T-Mobile Ekstraklasy w 2013 roku:

Legia Warszawa – 94,9 mln zł
Lech Poznań – 49,3
Zagłębie Lubin – 38,3
Śląsk Wrocław – 28,8
Lechia Gdańsk – 21
Górnik Zabrze – 18,1
Pogoń Szczecin – 18,1
Ruch Chorzów (sezon 2012/13) – 17,9
Wisła Kraków – 16,2
Widzew Łódź – 13,6
Cracovia – 13,6
Jagiellonia Białystok – 12,1
Korona Kielce – 10,6
Piast Gliwice (sezon 2012/2013) – 10,1
Podbeskidzie Bielsko-Biała – 8,6
Zabawna też sprawa z Zawiszą. Mądry Jacek pewnie za rok przyjmie strategię podobną do Osucha i "z nieznanych przyczyn" wyniki Wisły nie dotrą do firmy Deloitte.

Acz mam nadzieję, że za rok Bednarz będzie tylko niemiłym wspomnieniem.
Ostatnio edytowane przez pan Dudi : 10.07.2014 o godz. 12:34.
Prawą ręką ci pogrożę, zdrajco, a nie lewą

http://inicjatywa14.net/
Odpowiedz cytując