Pojawił się najnowszy raport firmy Deloitte dotyczący finansów klubów ekstraklasy. Jeśli chodzi o Wisłę, to mówiąc delikatnie nie wygląda to za dobrze:
- Przychody spadły w porównaniu z 2012 rokiem o bagatela
15,3 mln złotych (z 31,5 mln do 16,2 mln w 2013 r.), jest to największy spadek w ekstraklasie. Śląsk Wrocław, który jest drugi na tej niechlubnej liście zanotował spadek o 7,2 mln złotych (co związane jest pewno ze zmianami właścicielskimi w zeszłym roku)
- Nasz klub wypada najgorzej w całej ekstraklasie także pod względem stosunku wypłacanych wynagrodzeń do osiąganych przychodów. Poziom optymalny to 60%, tymczasem Wisła Kraków w 2013 roku na płace wydała
147% przychodów ogółem (poziom 100% przekroczyły także Górnik, Korona i Ruch)
Można sobie całość przeczytać tutaj:
http://www.deloitte.com/view/pl_PL/p...56f70aRCRD.htm
I przy takich wskaźnikach prezes spółki akcyjnej decyduje się jeszcze wypowiedzieć wojnę kibicom, obniżając frekwencję na stadionie średnio o jakieś 10 tys. osób twierdząc, że to żaden problem.