|
Oczywiście macie rację, największym zagrożeniem dla futbolu jest obecnie bukmacherka.
Jednak doszukiwać się spisku w tym przypadku... mało racjonalne.
Brazylijczycy wyszli z nastawieniem ultraofenswywnym. Obrona biegała jak szalona pod bramką przeciwnika to co się dziwić, że takie błędy popełniała potem z tyłu. Zatkało ich.
Do tego po szybkich dwóch straconych golach padły na łeb morale... a Niemcy wyrachowani robili swoje.
Gdyby mecz miał być ustawiony to by się skończyło 0:3 ewentualne jakieś 1:4 a nie 1:7...
Ostatnio edytowane przez Mario Nh : 09.07.2014 o godz. 16:44.
|