MJ napisał(a):

Nie wiem jak wam, ale mi ten mecz pachnie wręcz gigantycznym przekrętem. Niemcy są wielką drużyną, najlepszą na świecie, ale to co robili wczoraj Brazylijscy obrońcy - ZWŁASZCZA LUIZ i MARCELO, to było coś nieracjonalnego, oni zachowywali się "dziwnie", ujmując rzecz delikatnie. Kursy na porażkę Brazylii powyżej 5 bramkami, jak słusznie zauważył ktoś na onecie, były w rzeczywistości ogromne. Nie wiem jak do was, ale do mnie to co napisał ten gość autentycznie przemawia:
7:1. Jaki był kurs u bukmacherów, że Brazylia przegra więcej niż 5 bramkami? 300?200? Spójrzcie co robił Marcelo przy bramkach, spójrzcie co robił David Luiz. Przecież to było tak ewidentnie ustawione, że aż trudno tego nie dostrzec. Ktoś postawił małe kwoty w bukmacherskich zakładach na całym świecie - ale postawił bardzo dużo małych kwot i jest teraz bardzo bogaty. Słupki podstawione postawiły. Ktoś zrobił megaprzekręt. Nie wiem czy Marcelo czy Davida Luiza zastraszyli czy przekupili - może i jedno i drugie. Mam nadzieję że ktoś odpowie za to - ale znając Brazylię i to jak tam wygląda władza i to kto tą władzę sprawuje - szczerze w to nie wierzę. Mafia zarobiła wczoraj bardzo, ba dużo pieniędzy. Nie wiem czy kolumbijska czy brazylijska, czy włoska. Ale któraś z nich na pewno.
|
Zajebi, ście, że ktoś to to musiał zauważyć

. Wkleję ci tabelkę z kursami i może coś skumasz, ale nie liczyłbym na to:
http://www.oddsportal.com/soccer/wor...GbHo73tP/#eh;2.
Scolari ten mecz przegrał w maju zostawiając w domu kozaków jak Filipe Luis czy Miranda a wystawiając swoich pupilków Davida Luiza czy też Marcelo. Willian siedzi na ławce a gra Oscar przecież to się w głowie nie mieści. Coutinho ogląda mecz w domu a w ofensywie mizeria ogromna.