[QUOTE=wolfy;1367189]
Dlatego właśnie zapytałem o kompetencje. Mógłbym Ci dzieciaku napisać artykuł o konwersji miedzy charem a varcharem, Text-em a CLOB-em, o dopełnianiu spacjami, o implementacjach w poszczególnych typów danych w różnych bazach czy kodowaniu Unicode.
I nijak się to będzie miało do tematu.[QUOTE]
I to jest problem informatyków, zauważ że ja niepodważeniem Twoich umiejętności programistycznych. Sek w tym, że Ty po za nie nie wykraczasz. Po za światem kodów istnieje ten realny w którym dany program musi się sprawdzić. Mieć czytelny interfejs (najlepiej intuicyjny z czym macie problem), działać sprawnie w środowisku sieciowym. Istnieją jeszcze kwestie finansowe itp.
Obecnie firma gdzie pracuje wdraża nowy CRM, kupiony za olbrzymie pieniądze, ma działać w dość lokalnym środowisku. Proces ten trwa już ponad rok a końca nie widać. Gdyż informatycy nie rozumieją co się do nich mówi i nie potrafią ogarnąć czym zajmują się ludzie którzy będą z niego korzystać.
W poprzedniej firmie byłem przy wdrażaniu podobnego oprogramowania z Comarchu, również nie trwało to kilka dni.
To co mówisz to nie są złote penisy byś się nimi tak chwalił, tylko narzędzia które mają służyć stworzeniu funkcjonalnego rozwiązania a takiego nie da się stworzyć w kilka dni.
BTW, kiedy najlepiej wdrażać taki system w środku sezonu?
Żeby firma mogła równoległe utrzymywać jeden system do sprzedaży biletów i jednocześnie wdrażać i testować drugi potrzebuje do tego infrastruktury (serwery, oprogramowanie do nich) a to tanie nie jest. Oczywiście są specjaliści na kierowniczych stanowiskach, którzy wdrażają firmie taksówkowej system do zarządzania pojazdami i call center na darmowym sofcie, VoIPach a całość utrzymują na Neostradzie. Tylko że to kończy się w końcu awarią całoci i bankructwem firmy, była taka jedna w Krakowie może to byli klienci Wolfa.
