wolfy napisał(a):

|
Nie łatwiej napisać po prostu, że się na tym nie znasz?
|
Zrozum. Nie twierdze że się nie znasz, nie twierdze że jak będe mial rację to ja się znam a jak Ty ją bedizesz miałrację to ja się nie znam. Prywatnie - najbliższy jestem zdania jakie przedstawił @Viper.
Co do meritum - przepatrzylem troche tą stronę z zamówieniami swego czasu - jest to jakiś moloch, niedokładnie wdrozony - tam brakuje obrazka, tu klikniecie idzie w 'pustkę'. Toporny. Widzialem jak strona zamówień działa, jak się serwer zawiesza, jak google indeksuje jego zawartosć i strony testowe - dramat, Pomijam że był regulamin Korony Kielce na naszej stronie. System wdrażany na kolanie i na wczoraj. Zapomniałeś o tym?
Osobiscie chętnie zobaczę nową, lepszą stronę i wolalbym aby to nie był 'fake'.
wolfy napisał(a):

|
W firmach informatycznych hierarchie jest bardziej rozbudowana niż dyrektor - programiści.
|
Nie mówiłem o strukturze firmy, mówiłem o mentalności. Polemika skojarzyła mi się z tym dowcipem:
Cytat:
Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia:
- Przepraszam!! Czy może mi pan powiedzieć gdzie jestem
Gość z dołu:
- Oczywiście!! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje pan na wysokości 100 metrów nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.
- Pan musi być informatykiem! - odkrzyknął baloniarz.
- Zgadza się! - słychać z dołu. - Jak pan na to wpadł?
- To proste! - krzyczy baloniarz. - Wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji.
Na to gość z dołu:
- A pan pewnie jest prezesem zarządu?
- To prawda! - odpowiada baloniarz. - A pan jak do tego doszedł?
- To jeszcze prostsze! - krzyczy facet. - Nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym że teraz jest to już wyłącznie moja wina.
|
Edit:
wolfy napisał(a):

EDIT: Chociaż, po chwili zastanowienia - pisałem o normalnych firmach, może tu jest błąd? W S.A. nic nie jest normalne, więc taka "aktualizacja" systemu uniemożliwiająca internetową sprzedaż karnetów przed rozpoczęciem sezonu pewnie mieści się w ogólnie rozumianym "klimacie" panującym w i wokół klubu.
Tak czy siak - poważne to nie jest.
|
No wreszcie
OT:/
wolfy napisał(a):

|
Sorry, nie ogarniasz tematu...
|
Nie mam pewności czy Ty rozumiesz o czym mowie.
Temat wygląda tak:
http://scn.sap.com/thread/1463935
Dobrze mnie zrozumiałeś?