Dobrze wiesz, że tutaj chodziło o zwykły polski pojazd po Żydach będący rozwinięciem "kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi".
Jeśli było tak jak relacjonują to zrobił spore faux pas, gdyż nie patrząc nawet na politpoprawność tego typu teksty nie przeszłyby w Belgii, czy Holandii, gdzie stosunek do Żydów jest wyjątkowy w skali Europy, ale nawet w Niemczech, czy Francji gdyby to wyszło od ichniejszego polityka to wywołałoby ogromną burzę.
A to czemu rusofil ma być antysemitą i odwrotnie? Mózgu nie można mieć i patrzeć na wszystko własną miarą? Osobiście określam się jako antyamerykanista, ale nie oznacza to, że od razu jest rusofilem, czy wyznawcą "Świętej wojny"
