Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 06.07.2014, 12:25
cinekw napisał(a):Wyświetl post
Że niby Holandia gra dobrze?
Porównując drogę jaką do półfinałów pokonali Holendrzy i Niemcy, na tle Brazylii i Argentyny to właściwie... nie ma czego porównywać. Rywale Pomarańczowych i szkopów byli o wiele silniejsi i sprawili ogromny problem. Argentyna w ogóle na tym mundialu to zespół farta, nie przypominam sobie aby ktoś z MOCNYCH trafiał na takie zespoły, calutki czas mieli z górki, a właściwie w żadnym meczu nie zachwycili. Nie wiem z czego to wynika - czy ze słabości trenera, czy z przekonania, że musi się udać? Holandia to pierwszy dla nich poważny rywal i, jestem przekonany, że Argentynie zostanie mecz o brąz. No chyba, że geniusz Messiego znów się odezwie, a do tego Holandia wykaże się podobną nieskutecznością jak wczoraj - z tym, że w bramce Kostaryka miała dużo silniejszego przedstawiciela niż ma Argentyna. Navas bronił jak natchniony, Kostarykanie w sumie na tym mundialu niczego nie przegrali, a gole jakie tracili to po karnym z Urusami i w samej końcówce po dobitce z Grekami.

Generalnie w fazie pucharowej każdy się już trochę namęczył - każdy zagrał jedną dogrywkę, Brazylia i Holandia nawet musieli walczyć w karnych. Każdemu przytrafił się też już słabszy mecz - Niemcy mieli go z Algierią, Brazylia cały czas gra przeciętnie - tylko po jednej połowie z Kolumbią i Chile jako takie, Holandia po świetnej fazie grupowej nadal z dużym wiatrem z przodu, ale jednak bez tego samego błysku, no a o Argentynie cóż powiedzieć - wszystko wygrywają jednym golem.

Na papierze mamy najmocniejszą czwórkę chyba od 1990 roku, gdy w półfinałach były cztery potęgi. Oczywiście 1998, 2006 i 2010 też miały silne czwórki, ale tam pojawiały się czarne konie vide Portugalia, Urugwaj czy Chorwacja. O 2002 nie ma co wspominać
Odpowiedz cytując