Tak brzydko grającego zespołu jak Kostaryka wczoraj to nie było na mundialu. Dobrze że nie awansowali do półfinału po karnych. A Holandia? Van Persie - dramat - potwornie nieskuteczny, wolny, wiecznie łapany na spalonym. Cień samego siebie.
Ale jedno trzeba oddać Van Gaalowi - Holandia odrobiła lekcję, była perfekcyjnie przygotowana na karne. Widać że ćwiczyli strzały (Robben strzelił jak nigdy karnego) - oglądali karne Kostaryki z Grecją - i postawili na bramkarza który jak w piłce ręcznej lepiej broni karne. Brawo Holandia
BTW
Dla mnie finał Niemcy - Argentyna/Holandia - ale znając życie doczołga się tam Brazylia z pomocą "boską" (tj. sędziów) albo i nie. Znienawidziłem ich po meczu z Chorwacją jak nigdy...