Po pierwsze to przyklad tego co tam zjada 5 kilo kielbasy na meczu i daje wiecej na wyplate Bednarza niz ktos z C to nie jest dzielenie kibicow Wisly, gdyz ktos taki nie jest kibicem Wisly. Sam stwierdza, ze idzie obejrzec tylko mecz. Na wyjazd juz nie jedzie bo za daleko, bo dupy sie nie chce ruszyc, nie wiem, nie wnikam. Zydki bilyby sie o mistrza to pewnie na Kaluzy by kupowal kielbaski. Ja to akurat rozumiem i w pelni akceptuje, ze pojawiaja sie tacy konsumenci. Nie rozumiem tylko tego na jakiej podstawie maja cos do powiedzenia na temat innych kibicow. Idziesz obejrzec mecz

Idz. Placisz za kielbaski, napoje czy co tam jeszcze

Plac ale nie wpierdalaj sie w cos o czym pojecia nie masz i z czym nie masz nic wspolnego. A jak juz przytaczasz, ze zostawiasz myliony co mecz to wyjasnij jakim trzeba byc lbem, zeby przy tych mylionowych wplywach tyle czasu motac sie z oddluzaniem klubu.